Kto stoi za Browarem

  • 2 Sierpień 2016

Rafał T. Czachorowski: Gala, celebryci, koreczki z kozim serem i jedynym prawdziwym elementem są książkowe debiuty roku poprzedniego, no i tytułowy Browar, a dokładniej butelka piwa. Reszta odbywa się w Internecie, na Facbooku. W tym roku po raz trzeci. Do tej pory laureatami "Browar za debiut - Nagroda literacka Browar" byli Kamil Brewiński 2013 i Rafał Różewicz 2014. Skąd pomysł na taką nagrodę? Czy jest to tylko tzw. zgrywa, beka, a może jednak forma protestu?

Dawid Mateusz: Nagroda Literacka "Browar" to happening, który jednak coś ma za sobą nieść, ma przypomnieć o debiutantach poetyckich z zeszłego roku, pomóc im w dotarciu do szerszego grona czytelników i sprawić, by debiutanci chociaż na chwilę poczuli się w centrum uwagi tego wąskiego środowiska, bo - nie ukrywajmy - 99% z nich i tak przepadnie w odmętach historii literatury.

Drugą funkcją nagrody jest przywrócenie literatury czytelnikom. Tutaj czytelnik jest najważniejszy i on decyduje o tym, komu należy nagrodę wręczyć. Wychodzi z tego ciekawa konfrontacja gustów przeciętnego czytelnika z gustami jurorów mniej ważnych od Browara nagród poetyckich w kraju.

Kto zgłasza książki? Czy sam je wyławiasz?

Jest nas dwóch, pomaga mi Kasper Pfeifer, jednak ta część roboty to moja działka. Staram się zrobić solidny risercz debiutów z poprzedniego roku, w czym pomaga mi wiele osób. Również sami autorzy od drugiej edycji zaczęli się do Browara zgłaszać. Potem wybieramy kilkunastu nominowanych, to już wybór zupełnie subiektywny i bierzemy go na siebie. Jest on konieczny, żeby można było to ogarnąć. Co roku debiutuje książką poetycką nawet kilkuset autorów. Są to, rzecz jasna, debiuty zupełnie różnej jakości, różnego poziomu. Staramy się wyłuskać i nominować te najwartościowsze literacko, a najważniejszą decyzję pozostawiamy już czytelnikom

Jak reagują tzw. poważne wydawnictwa, czy któreś odmówiło przesłania informacji o debiutach?

Nie miałem takiego przypadku. Wszystkie wydawnictwa bardzo entuzjastycznie zareagowały na naszą zabawę, dawały znać o debiutach, wysyłały książki czy reklamowały samą Nagrodę, zachęcając do głosowania na swoich autorów. Myślę, że Browar to pożądany powiew świeżości w nieco zatęchłym środowisku poetyckim. Poza tym, to w końcu najważniejsza nagroda literacka w Polsce.

Jak myślisz, czy Biuro Literackie przyśle na Browara debiut poetycki Dawida Mateusza "Stacja wieży ciśnień"?

Zobaczymy za rok, bo przecież teraz będziemy głosować na debiuty z roku 2015. Autor poprosi wydawcę, żeby zgłosił książkę do Nagrody. Każdy poważny wydawca powinien to zrobić.

Kiedy i jak można głosować na książki?

Już wkrótce, wszystko ogłosimy w ciągu kilku dni, głosowanie odbędzie się poprzez wpisanie trzech propozycji najlepszych debiutów roku 2015. Dokładne zasady wyjaśnimy już na fanpejdżu.

Ponieważ jest to głosowanie via Facebook, dajesz lajka, więc nie możesz głosować wielokrotnie na jedną książkę, ale czy to nie jest rodzaj targu próżności i siły znajomych? A może ważniejsze jest to, że w ogóle mówi się, zauważa debiuty poetyckie i pod płaszczykiem zabawy przemycasz tytuły, nazwiska autorów i opisy książek, które może gdzie indziej zostałyby zignorowane?

Oczywiście, tak naprawdę jest to zabawa i najważniejsze dla mnie jest to, że ta nagroda daje wielu książkom szanse na zauważenie, nawet w tym wąskim środowisku. O to tak naprawdę chodzi w tym wszystkim. Brakuje inicjatyw oddolnych, które promowałyby debiutantów, staramy się te lukę wypełniać. 

Jeżeli natomiast chodzi o "siłę znajomych" to staramy się tak ułożyć regulamin, żeby zabezpieczyć się na tego typu ewentualności. Poza tym, liczymy po prostu na zdrowy rozsądek Autorów. W 95% go zachowują - nie głosują na siebie, rozumieją, że to tylko zabawa. Oczywiście zdarzały się skrajne przypadki głosowania na swoją książkę nawet z fejkowych kont na fejsbooku i masową generacją naszych fejspalmów, ale to na szczęście rzadkość. Zdarzało się też masowe namawianie mam, babć i cioć przez autora do głosowania na niego. Taki już urok Browara. Na szczęście 95% takich głosów ginie w próżni, bo regulamin jest ułożony tak, że zabezpiecza przed takimi wybrykami. Takie głosy są w zdecydowanej większości po prostu źle oddane i stają się nieważne. Jednak w zdecydowanej większości Autorzy rozumieją, o co w tej zabawie chodzi i uczciwie podchodzą do rywalizacji.

Mam nadzieję, że "klątwa"  Kto dostał Browara, nie dostanie żadnej innej nagrody zostanie przełamana, czego wszystkim życzę.

A no właśnie - w tym roku się wycwaniliśmy i wręczamy Browara później - kiedy wszystkie inne, mniej prestiżowe, nagrody zostały już wręczone. Startujemy już niedługo i zobaczymy czy sytuacja zadziała w drugą stronę - czy ktoś kto dostał jakąś nagrodę poetycką nigdy nie dostanie Browara?

A na koniec... Czy możesz zdradzić jakie piwo jest w waszej butelce?

Jeżeli natomiast chodzi o browar w kontekście napoju, w tym roku przyszykowaliśmy coś specjalnego, będzie to piwo dedykowane Nagrodzie Literackiej "Browar", uwarzone specjalnie na tę okazję przez Piwowara Macieja. Konkretnie mówimy tutaj o Imperial AIPA o ekstrakcie początkowym 20,5*blg i zawartości alkoholu 8,7%. Piwo uwarzone na trzech słodach: pale ale, pale ale golden promise i karmelowym oraz na czterech chmielach: Warrior, Apollo, Azacca i Chinook. Na dodatek piwo leżakuje już od jakiegoś czasu, więc sam widzisz, że jest o co walczyć.

Brzmi smacznie, dziękuję za rozmowę i na zdrowie!

 

Rafał T. Czachorowski

Powrót